niedziela, 4 kwietnia 2010

Mól książkowy

Kto powiedział, że chłopcy nie mogą mieć romantycznych stron w albumie? Postanowiłam przetestować jak wyglądałoby moje scrapowanie, gdyby Potomek był dziewczynką i wyszło tak:)
Papiery to oczywiście Marie Antoinette i Herbaciany ogród z ilowescrap.com.pl i dodatki Primy: etykieta do opisów z kolekcji Shabby Chic, kwiatki z kolekcji Flights of Fancy i zapomniane pieczątki Build-A-Frame, które świetnie się skomponowały z pieczątkami z Polpomp i ćwiekami ze Scrap.com.pl

4 komentarze:

Mollik pisze...

śliczny! :)

nowalinka pisze...

Pięknie wyszło, pasuje, bo nawet nie wygląda to jakoś słodko bardzo :)

Niebiesko_Oka pisze...

Świetnie wyszło, pastelowo i słodko :)

Anonimowy pisze...

A ty ciągle o tej Marysi Antoinette. A mi sie i tak najbardziej podobał wzór lavender emotions. jak to ty nazwałaś ten wzór??? pamietam tylko, ze było to jakieś obraźliwe słowo...:)