środa, 7 kwietnia 2010

Kartki

Tak jakoś same się robią:) Obiecałam w Potomkowym przedszkolu, że podaruję kilka prac na aukcję podczas pikniku rodzinnego, to trzeba sporo naprodukować, żeby można było wybrać te najnaj;)
Pierwsza poleciała do Potomkowej prababci, która uwielbia grać w Bingo, a mnie w ostatniej chwili przed wyjściem na pocztę olśniło, że przecież gdzieś mam właściwą pieczątkę i urodzinową kartkę robiłam na tzw. kolanie


Pozostałe powstały przy okazji:

2 komentarze:

Annar pisze...

Spędziłam na Twoim blogu trochę czasu :)))
Bardzo piękne prace tworzysz !!!!

Ludkasz pisze...

Moja faworytka, to ta ostatnia:)