niedziela, 23 maja 2010

Nie do szpitala!

Tak jak w tytule wrzeszczał Potomek na wieść, że chyba potrzebne będą szwy, po tym jak rozciął sobie brodę, chociaż milion tysięcy razy powtarzałam, że tak się po ławkach nie chodzi. I myślicie, że czegoś go to nauczyło? Nadal milion tysięcy razy powtarzam, żeby usiadł normalnie, teraz dorzucam tylko kwestię "...bo znowu rozwalisz brodę!'
Zdjęcia rozciętej brody nie zrobiłam, bo jeszcze by mi prawa rodzicielskie odebrali, że zamiast ratować dziecko, to z aparatem biegam;) I powtarzając za wieszczem:
"Zakończony dzień pracy. Moja Balladyno,
Twoje rączki od słońca całe się rozpłyną"Dobranoc wszem i wobec:)
Aaaa, skrap na wezwanie u Scrapujących Polek - SCRAP#54



2 komentarze:

Cindy Gay pisze...

The stitched border is very nice.

Fryne pisze...

świetny LO's