niedziela, 8 maja 2011

Królik

Nadal tnę najnowszą kolekcję, Cudowne Lata, z Galerii Papieru. Jest nieziemska! Kapitalnie mi się pracuje z tymi papierami. Tym razem prawie monochromatycznie, czyli różne niebieskości z zestawu, odrobina zieleni i białe, papierowe serwetki. Te wszystkie kropki, krateczki, paseczki są wręcz stworzone do skrapów w tematyce dziecięcej. A przy okazji praca spełnia warunki najnowszego wyzwania u Scrapujących Polek (SCRAP#101-kropki, paski, kratka).
Skrap przedstawia półtorarocznego Potomka z jedną z jego ulubionych wtedy zabawek. A z Królikiem związana jest krótka anegdota o tym, jak to Potomek postanowił wykąpać zabawkę. Do tej pory pamiętam jak szybko biegł do łazienki z szelmowskim śmiechem. Zdążyłam tylko usłyszeć 'plusk' i Królik zanurkował w wannie z przygotowaną dla Potomka kapielą. Od tamtej pory, Królik miał zwyczaj grać swoje melodie o dziwnych porach, a kiedy pierwszy raz usłyszałam żałosne buczenie w środku nocy, to nieźle się przestraszyłam. Jak już załapałam, kto tak zawodzi, to dopadłam zwierza i wrzuciłam go na dno szafy, bo na odkręcanie śrubek i wyjmowanie baterii nie miałam siły. Historia ta jest jedną z Potomka ulubionych, dlatego w końcu musiała o tym powstać strona do albumu.

5 komentarzy:

Aśko pisze...

niesamowite są Twoje scrapy! jest na nich mnóstwo elementów,ale wszystko do siebie pasuje. mogę na nie patrzeć i patrzeć... :)) pozdrawiam!

nowalinka pisze...

Piękny, sielski taki, lekko folkowy wyszedł :) Świetne te uszka nad guziczkami :)

Agnieszka pisze...

Śliczny taki: miód, malina! Az chciałoby się go podotykać:) Uszka słodkie.

carrantuohill pisze...

niesamowicie delikatna praca, śliczna

coco.nut pisze...

cudna praca, pełna jak zwykle smaczków i szczególików przeróżnych!!! a już te królicze uszy mnie rozbroiły całkiem :)