piątek, 5 listopada 2010

Halloween 2010

Plany halloweenowe trochę się nam posypały w tym roku, ponieważ Potomek postanowił kontynuować zeszłoroczną tradycję i ponownie zamienił się w kaszląco-szczekającego potwora, ale zawsze można coś zaimprowizować. Fryzura 'na kosmitę' i sesja zdjęciowa w słońcu musiały nam w tym roku wystarczyć. A mnie musiały wystarczyć papiery we 'właściwych' kolorach, bo w kolekcje dedykowane jeszcze nie zdążyłam się zaopatrzyć.

3 komentarze:

bossanova pisze...

strrraszny! świetny przy tym oczywiście ;-)

Kociara pisze...

Piękne :)
Śliczne kolorki
Pozdrawiam :)

anet-niezapominka pisze...

wow, ile tu detali:) świetny:)